środa, 28 września 2011

Krótko

Muszę wziąć się za pisanie doktoratu. Muszę postarać się o grant z ministerstwa na badania i w końcu poważnie pomyśleć o pisaniu.
Cel - poświęcać temu dwie - trzy godziny dziennie, pięć dni w tygodniu.
 Największy problem - angielski, dwa lata kursu a czytanie artykułów naukowych w tym języku - jest cienko!

Mniejszy problem (z rozmyślań śniadaniowych) - jak gotować jajko, żeby wkładane do wody nie pękał?

4 komentarze:

  1. Bardzo Cie rozumiem, ja dopiero prace inż a tez jakos zeszło i nie zrobiłam:( ale jestem w trakcie, a to juz cos;) W piatek lub weekend muszę sie wybrac do dziekanatu i poprosic o wydluzenie terminu;(

    A z rozmyslań sniadaniowych: ja wyjmuje jajka z lodówki wczesniej zeby nabrały pokojowej temperatury i wkladam je do zimnej wody nie do wrzatku - nie pękają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podziwiam !!!

    Co do rozmyślań śniadaniowych to robię tak samo jak stokrotka choć zauważyłam, że w przypadku niektórych jajek się nie sprawdza (głównie tych marketowych - bo zazwyczaj przywozimy tzw. "swojskie" prosto od kury =))

    Free Spirit

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja je wkładam do ciepłej wody i solę. Niezmiernie rzadko cokolwiek pęka, czasem wcześniej pękają w rękach przy myciu.
    Pozdrawiam
    Anka

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za systematyczność!
    U mnie z angielskim to samo:/ Postanowiłam codziennie poświęcić mu chociaż pół godzinki.

    OdpowiedzUsuń